Dom przy cmentarzu, T.II cz. 2 (Le Fanu Joseph Sheridan)
Strona 27
ścią. Przerażona Sally rozpoznała miękki, poczciwy akcent irlandzki ojca Roacha. Jej paniczny strach był tak gwałtowny, że niemal zapomniała o zmartwieniu. Ojciec Roach pocieszył biedaczkę, jak umiał, i dodał jej ducha, lecz gdy nalegała, by pozostał w domu przez całą noc, rzekł podnosząc rękę i potrząsając głową z przymkniętymi oczyma:
— Droga pani, zapomniała pani o mym duchowym stanie. Dom ten jest przecież pełen niewiast. Moja droga pani Nutter, to... to jest nie do pomyślenia, a prócz tego — dodał z nagłym ożywieniem przypomniawszy sobie, że z gęsi może już nic dlań nie pozostać — jest jeszcze pewien religijny obowiązek, droga madame... najświętszy sakrament oczekuje... na pewną parę, która ma zawrzeć związek małżeński; lecz Pat Moran utrzyma tych tu w spokoju aż do rana, a wówczas ja sam tu przybędę, by się z panią zobaczyć. A więc do usług, droga pani Nutter, i niech Bóg panią błogosławi, droga madame.
Po tym pożegnaniu ksiądz wyszedł, a będąc już na gościńcu obejrzał się, by spojrzeć na dobrze mu znany zarys domu ”Pod Młynem”, na jego grube kominy i dwa mrugające światełka. Pomyślał o nagłej i strasznej zmianie, jaka się dokonała wśród jego mieszkańców, i o straszliwym przekleństwie, które ich dotknęło, oddając ów dom, będący dotychczas przybytkiem wygody i spokoju, na pastwę nieczystych sił, i czyniąc zeń schronienie dla ohydnych i nienawistnych ptaków.
Następnego dnia rano o godzinie dziesiątej wrócił doktor Toole z nowinami, które wstrząsnęły całym miasteczkiem. Śledztwo zostało odroczone do wieczora, aby umożliwić obecność kilku świadkom, którzy mogliby, jak sądzono, rzucić pewne światło na sprawę. Najpierw doktor Toole dokonał oględzin i ustalił ponad wszelką wątpliwość tożsamość ciała.
— Lecz — powiedział doktor w wielkiej izbie ”Feniksa”, gdzie wpierw się zatrzymał — choć rysy były tak podobne jak dwie krople wody, jednak uderzyło mnie, że czoło jest cokolwiek szersze. Oświadczyłem więc, że mogę rozstrzygnąć tę sprawę w pięć minut. Lewa ręka Charlesa Nuttera w górnej części była złamana pośrodku i ja ją zestawiałem; istniałoby więc zwykłe w takich wypadkach zgrubienie w miejscu, gdzie kość się zrosła. Prócz tego otrzymał on
— Droga pani, zapomniała pani o mym duchowym stanie. Dom ten jest przecież pełen niewiast. Moja droga pani Nutter, to... to jest nie do pomyślenia, a prócz tego — dodał z nagłym ożywieniem przypomniawszy sobie, że z gęsi może już nic dlań nie pozostać — jest jeszcze pewien religijny obowiązek, droga madame... najświętszy sakrament oczekuje... na pewną parę, która ma zawrzeć związek małżeński; lecz Pat Moran utrzyma tych tu w spokoju aż do rana, a wówczas ja sam tu przybędę, by się z panią zobaczyć. A więc do usług, droga pani Nutter, i niech Bóg panią błogosławi, droga madame.
Po tym pożegnaniu ksiądz wyszedł, a będąc już na gościńcu obejrzał się, by spojrzeć na dobrze mu znany zarys domu ”Pod Młynem”, na jego grube kominy i dwa mrugające światełka. Pomyślał o nagłej i strasznej zmianie, jaka się dokonała wśród jego mieszkańców, i o straszliwym przekleństwie, które ich dotknęło, oddając ów dom, będący dotychczas przybytkiem wygody i spokoju, na pastwę nieczystych sił, i czyniąc zeń schronienie dla ohydnych i nienawistnych ptaków.
Następnego dnia rano o godzinie dziesiątej wrócił doktor Toole z nowinami, które wstrząsnęły całym miasteczkiem. Śledztwo zostało odroczone do wieczora, aby umożliwić obecność kilku świadkom, którzy mogliby, jak sądzono, rzucić pewne światło na sprawę. Najpierw doktor Toole dokonał oględzin i ustalił ponad wszelką wątpliwość tożsamość ciała.
— Lecz — powiedział doktor w wielkiej izbie ”Feniksa”, gdzie wpierw się zatrzymał — choć rysy były tak podobne jak dwie krople wody, jednak uderzyło mnie, że czoło jest cokolwiek szersze. Oświadczyłem więc, że mogę rozstrzygnąć tę sprawę w pięć minut. Lewa ręka Charlesa Nuttera w górnej części była złamana pośrodku i ja ją zestawiałem; istniałoby więc zwykłe w takich wypadkach zgrubienie w miejscu, gdzie kość się zrosła. Prócz tego otrzymał on
www.belloeforte.pl